Sprawa z hamulcami nadaje się do prokuratury. Dla mnie to szczyt niekompetencji i totalne odwalanie lipy przez ASO pokazujące, gdzie tak naprawdę mają klienta i jego - w tym przypadku - bezpieczeństwo.
Z drugiej strony robotę robił tylko człowiek - ma prawo do pomyłki. Jednak moim zdaniem powinno być tak, że jeden sprawdza drugiego i patrzy mu na ręce - tym bardziej przy hamulcach. Ale co tam dla nich nasze zdrowie... Byle do przodu.
W ogóle od jakiegoś czasu obserwuję, że mechanicy chyba popadają za bardzo w rutynę i nie są w stanie opanować najprostszych czynności:
jak nie dokręcili mi śrub w przednich kołach to ledwo wyhamowałem tak zaczęło łomotać, trząść kierownicą i auto nie jechało, a "pływało", przy ostatniej wymianie oleju musiałem odciągnąć ponad pół litra, bo było 0,5 cm ponad "max", po wymianie paska klinowego coś zaczęło zgrzytać przy odpalaniu, i tak w kółko coś. Żebym sam grzebał przy aucie to bym nie gadał, ale w warsztatach takie rzeczy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Lipa!