Witam. Na wstępie powiem, że szukałem i mnie zbytnio nie dotyczy, bo wszystkie wątki jakie były to zapadnięty pedał sprzęgła do podłogi. Ja mam małe pytanie, bo dziś (2 raz w życiu) udusiłem mondziaka - niechcący celowo... I po odpaleniu sprzęgło normalnie chodziło tylko łapało zaraz po lekkim podniesieniu nogi. Lekko się zapadło (jakieś 4 cm) Ja wyciągnąłem je nogą do góry i już jest normalnie. Zrobiłem prawie 20 km i nic się nie dzieje. Czy to jednorazowy wybryk czy coś mogło się stać? Dodam, że udusiłem mondziaka hamulcem na wstecznym...
Pozdrawiam!
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.