tyle że wcześniej nie ważne czy ja czy żona była nie zapięta albo jak coś na siedzeni od pasożyta położyłem to dryndał
Naprawione, jeszcze raz dzisiaj przejrzałem bezpieczniki, wszystkie było OK, wiec jeszcze raz zajrzałem pod siedzenia na kostki, niby nic nie było wypięte ale po dociskałem wszystkie jedna tak jak by wskoczyła głębiej ale może mi się wydawało, na konie jeszcze raz wykonałem "czary mary" z forum które znalazłem w celu włączenia lub wyłączenia tej funkcji i nadal nic wiec poszedłem do domu, po kilku godzinach jechałem sobie i stwierdziłem odepne pas i ku mojemu zdziwieniu "Marian" bo tak go nazywam (titajca) drynda więc wszystko wróciło do normy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.