Cytat:
|
Jakaś metoda na odróżnienie tego. W mechanice samochodowej jestem laikiem
|
No... właśnie doświadczenie pozwala odróżnić wycie przekładni głównej w dyfrze od wycia łożyska wału. Tym nie mniej - dyfer wyraźnie zmienia natężenie hałasu w zależności od tego czy przyspieszasz, czy hamujesz silnikiem. Łożysko wału
natomiast prawie nie reaguje na zmiany obciążenia (mówimy o hałasie, a nie o wibracjach - to są różne sprawy).
Cytat:
|
I jeśli można prosić o małe wytłumaczenie. Grubsza robota tzn. ile może kosztować.
|
Wał wyjmuje się w kilka minut, jest na stole, wymienia się co ma się wymienić w 15-20 minut, po założeniu do auta wyważa się podczas jazdy "na sucho" (podniesiony tył) - po godzinie wyjeżdżasz z warsztatu.
Natomiast most to nie tylko zdjęcie go z samochodu związane z odłączeniem przewodów hamulcowych, linek ręcznego, ABS-u, resorów, wału. To przede wszystkim rozebranie mostu, zlanie oleju, weryfikacja jego stanu i ustawienie na specjalistycznych przyrządach luzów międzyzębnych i łożyskowych. To dobrze zrobi tylko doświadczony mechanik w odpowiednio wyposażonym warsztacie. Pomijam fakt, że wyjące uzębienie może już być wypracowane i naprawa... niewiele pomoże. Kupując auto z wyjącym mostem skazujemy się od razu na spore wydatki i kłopoty oraz dużą stratę czasu.... Koszt może być bardzo różny, nie chcę go oceniać.