No i po.
Wczoraj wymieniłem czujnik na odpiętych klemach,
Przeczytałem też, że jak się odpina/wymienia jakieś podzespoły należy przejechać jakieś 8 km. żeby komputer na podstawie nowych odczytów dobrał sterowanie. A więc mała przejażdżka i odstawiłem autko pełen nadzieji na noc.
Niestety rano pali tak jak przed wymianą, a na zimnym silniku dalej pokazuje 63*.
Jedyne co, to mi się wczoraj wogóle wentylator nie włączył, temperaturę stabilnie rozgrzanego silnika pokazywało 285*.
A więc to nie przyczyna. Teraz skupię się na przewodach paliwowych, bo jest parę słabych punktów. Niby pęchgerzy nie ma, ale może paliwo cofa się od samej pompy..?
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Mam zaworek zwrotny przed filtrem i założyłem przezroczysty przewód, czasem jakaś bańka się pokaże. Szczególnie jak z obrotów schodzi.