Zgadzam się z przedmówcami (
szmelcmax,
dyha), że prawie nikt nie przestrzega ograniczeń w Polsce i że część z nich jest ustawiona w bezsensownych miejscach ale niestety większość kierowców znacznie przekracza te ograniczenia również w mieście i to najbardziej mnie bulwersuje - przejścia dla pieszych czy dojścia do szkoły - przecież tam w każdej chwili może ktoś wejść - ludzie jeżdżą tak jakby nie zdawali sobie z tego sprawy, że auto w miejscu się nie zatrzyma.
Po za terenem zbudowanym to przyznam się, że również naginam przepisy, ale już jestem w takim wieku, że się wyszalałem i teraz jedynie +10 km/h dodaję do ograniczenia bo zazwyczaj nikt sobie bezpodstawnie nie wymyślił, że akurat "tu i teraz" ma być taka prędkość.
A uogólniając chodzi o to, że jak kierowcy nie zobaczą fotoradaru to nie dostosują prędkości do zalecanej - ale to już jest kwestia "kultury jazdy", na którą niestety nie mamy wpływu u innych i jeszcze długo potrwa zanim u nas się ona wykształtuje.
Pozdrawiam.
P.S. jeżdżąc po "stolicy" usłyszałem taką odpowiedź w ramach zapytania - czemu tu wszyscy tak zasuwają mimo ograniczeń
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
- bo to na znakach to prędkość sugerowana a nie zalecana
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.