Cytat:
|
Wczoraj na stacji widzialem jak X6 tankowalo gaz :-)
Kazdy robi na co ma ochote ale dla mnie powyzszy przyklad to ekstremum i swiadczy o duzej ilosci slomy w butach.
|
No cóż, juz miałem zamiar się nie odzywać, ale nie zdzierzyłem ...
Sorki, ale słoma z butów to wychodzi takim, co w ten sposób komentują innych ...
KCN - dyskusja z Toba to prawdziwa przyjemność
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
1. Tak, ja osobiście byłbym skłonny wyciąć część schowka w podłodze w celu montazu butli, ale to jestem ja i nie zabraniam innym mieć na ten temat innego zdania - jak najbardziej rozumiem obiekcje do takiej ingerencji w auto.
Wyjściem (w przypadku S-Max'a w wersji 5-osobowej) jest montaż dwóch butli wewnatrz bagażnika, jednej toroidalnej o jak najwiekszej srednicy i jak najmniejszej wysokości i drugiej małej walcowej o wymiarach takich, że w dużej mieze chowa sie w schowku. Całość można "zakryć" konstrukcją z płyty MDF - oczywiscie tracimy wtedy trochę na pojemności bagażnika, ale nadal mamy pełną jego uzyteczność.
Kilka miesięcy temu, dość dokładnie taka konfigurację rozpracowywałem i wychodziło mi, że podłoga w stosunku do wersji 7-miejscowej podniosłaby się raptem o ok. 8cm, co oczywiście dla niektórych mogłoby być zbyt duzo, ale w zamian mamy łączną pojemność gazu wystarczającą na osiągnięcie zasięgu ok. 450-500km ...
2. Ale po co jest mi widzieć cały czas przełącznik gazu?
Jak dla mnie wystarczy, że będzie ukryty w takim miejscu, ze w razie potrzeby moge sobie na niego zerknąć, ale OK, rozumiem, że niektórzy wolą mieć takie coś "na widoku".
W obecnych instalacjach przełacznik służy głównie do kontroli wskazań stanu paliwa (no i co jest oczywiste, do wskazywania na jakim paliwie jedziesz), ale jak ktoś zna swoje auto wystarczająco dobrze, to wie co ile km trzeba odwiedzać stację - przynajmniej ja tak w swoim ST200 robiłem - nie musiałem w tym celu kontrolować wskaźnika ...
3. No cóż, skoro zasięg przy benzynowym silniku jest 500km, a przy LPG zależny od wielkości butli i powiedzmy, że bedzie o 20% niższy (
jakby sie uprzec, to moznaby przyjąć defacto, że przy LPG masz zasieg o 80% wiekszy niż na samej benzynie Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.), to albo się z tym godzisz, albo kupujesz "dizla" - tam zasięg jest zdecydowanie większy ...
4. Ja osobiscie tez nie spotkałem się z szarpiącą benzyną, ale mój dawny sąsiad w swoim słuzbowym aucie w ciagu dwóch lat trzy razy jeździł na płukanie zbiornika po tym jak jakiegoś ..... zatankował.
Jakos może miałem szczeście, gdyż akurat ja nigdy osobiście nie trafiłem na kiepski gaz (znaczy taki, po krórym miałem kłopoty z praca silnika), a z problemami z dieselem i owszem miałem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
5. Absulutnie nie mogę się z Toba zgodzić co do jednego - otóż Twoje zakładanie z góry, że montaz gazu nastepuje tylko wtedy, gdy nie stać tego kogos na tankowanie samej benzyny jest absolutnie nieuprawnione.
Owszem, dla wielu osób jest to sposób na to, żeby wogóle móc sobie pozwolić na jazde autem, ale jest to uogólnienie bardzo mylące.
Jeżeli nie mam zbyt dużo kasy i kupuję auto z dużym, mocnym i paliwozernym silnikiem i zakładam w nim instalację LPG, to może dzięki oszczednościom z tego tytułu, będę mógł jeździć więcej, albo będę mógł zainwestować w lepsze opony czy hamulce, albo po prostu bedę mógł zaoszczedzone pieniądze lepiej wykorzystać w zupełnie innej dziedzinie.
A moze wole kupić np dwuletnie benzynowe BMW X6 V8 i załozyć w nim gaz i cieszyć się z gulgotu V ósemki i mieć radochę z osiagów płacąc jednoczesnie duuuuuuuuzo mniej niż za 3-litrowego diesel'a, który ani nie ma tego brzmienia, ani tych osiagów.
Jak dla mnie ważne jest tylko to, żeby zakładana instalacja była odpowiednio dobrana do silnika, do jego mocy i stopnia zaawansowania, bo i owszem, zakładanie najprostszej i najtańszej instalacji do silnika z wielopuktowym wtryskiem i rozbudowana elektroniką sterujacą jest "świetokractwem" i tylko takie coś mozna ewentualnie przyrównać do Twoich przykładów o ogrzewaniu chaty koksownikami.
Jezeli w nowoczesnym aucie (
bez względu na jego cenę) założę odpowiednią instalację, to moze lepiej byłoby to przyrównać do, pozostajac w strefie "budowlanej", dajmy na to, do wymiany okien w domu na takie z lepszym współczynnikiem cieplnym
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. - no bo przecież skoro mam kasę, to nie muszę ich wymieniać, stać mnie na płacenie rachunków za prąd nawet przy otwartych oknach ...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
6. Każdy ma swoje podejście i ja je szanuję. Ty gazu do swojego S-Max'a bys nie założył, bo ma dla Ciebie zbyt duze wady.
Ja bym założył, bo akurat w moim przypadku, dzieki temu mógłbym sobie pozwolić na "oszczędną" jazdę autem z silnikiem benzynowym 2,5T bo jednak niestety diesel to nie jest to co mi pasuje, a zwykły 2,0 145KM jest po prostu dla mnie zbyt słaby.