Witam,
Opiszę mój problem brzęczenia to może komuś pomogę. Kupiłem mk4 i było wszystko ok, jeździ sie super, cichutko nic nie trzeszczy. Byłem wymienić olej więc trzeba było zdjąć pokrywę od spodu. Oprócz tego zobaczyłem do filtra powietrza czy jest czysty. Wszystko zostało posprawdzane i poskręcane. Na drugi dzień jadę i przy dodawaniu gazu w granicach 1800 obr/min coś skrzypi jakby spod deski. Myślałem że to chwilowo i przestanie. Zrobiłem 500km i brzęczy jak nic. Sprawdziłem pokrywę od spodu silnika, dokręciłem ale tam wszystko ok i brzęczy dalej. Przypomniałem sobie że grzebałem koło filtra, więc patrze na wlot do filtra. Plastikowa rurka od zderzaka do filtra coś lata na boki, więc wziąłem plastikowe złączki i pospinałem w dwóch miejscach... Za chwile jade i jakby ucichło, ale nie do końca. Wyraźnie brzęczy mniej ale brzęczy dalej. Na drugi dzień pospinałem lepiej ten dolot do filtra, ale bez rezultatu. Jest ciszej ale dalej brzęczy. Jadąc autem dotykałem pod szybą czego się dało i to nie było to. Pomyślałem że coś pod deską i dałem sobie spokój. Dziś otworzyłem maskę i przypadkowo stuknąłem w obudowę filtra powietrza dwoma palcami i... eureka, identyczny dźwięk jak podczas jazdy w środku. Więc wziąłem więc jedną ręką dotykam w różnych miejscach plastikowej rury która idzie już za filtrem i próbuje zlokalizować gdzie to brzęczy. Po 15 minutach poszukiwań znalazłem. Przy plastikowej rurze idącej od filtra powietrza do silnika, zaraz za filtrem od strony silnika idzie równlegle cienki przewód metalowy, oddalony może z pół milimetra od rury z filtra. Plastikowymi złączkami spiąłem w jednym miejscu ten cienki przewodzik z plastikową rurą od powietrza i bingo. W aucie kompletna cisza
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. To miejsce jest dosyć blisko ściany grodziowej i rzeczywiście wydaje się że dźwięk dochodzi spod deski. Pozdrawiam
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.