Witam. W sierpniu pisałem o problemie za spreżynką i utracie mocy.
Mniej więcej wygladało to tak:
W samochodzie zapalała sie żółta sprężynka samochód przechodził w tryb awaryjny, po kilku dniach samochód po przejściu w tryb awaryjny gasł.
Postawiłem auto do mechanika, który stwierdził że jest to wina wtrysków.
Wtryski zostały oddane do regeneracji, po zregenerowaniu trzech wtrysków czwarty jest ponoć ok. samochód otrzymałem do zwrotu.
Niestety to nie jest już ten samochód co kiedyś. Auto nie miało takiej mocy co wcześniej i dymiło z wydechu przy dodawaniu gazu. Sprawdzana była już turbina i przewody do niej nic to nie dało. Wtryski ponoć też były ok.
Mineły trzy miesiące nic w tej sprawie się nie zmieniło auto jest bez mocy, ruszam tak jak z drugiego biegu. Dymi strasznie coraz gorzej.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Wstawiłem ponownie auto do tego samego mechanika dlatego że wtryski są na gwarancji koszt regeneracji jednego 550zł.
Niestety efekt jest ten sam wtyski po sprawdzeniu i rozebraniu są ponoć ok.
Mój mechanik zgłupiał i twierdzi że jeszcze nigdy nie miał takiego przypadku.
Sugerował mi żeby wymienić wtryski na inne najlepiej na nowe, ale nie daje mi gwarancji że będzi wszystko chodzić jak dawniej.
Na nowe wtryski mnie niestety nie stać koszt pewnie z 10k. a jeżeli chodzi o regenerowane z allegro boję się że będzie kolejna wtopa i utrata kasy.
Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie.
Naprawdę nie wiem co mam zrobić w takim stanie nie mogę nawet sprzedać tego samochodu bo nikt go nie kupi.
Za wszystkie rady będę bardzo wdzięczny.
Bump: Zapomniałem dodać że po podłączeniu do komputera pokazuje błąd T1000 ale przy tym błedzie nie powinno być problemu z autem.
Tak twierdzi mechanik.
Jeszcze jedna sprawa jest istotna przy dodawaniu gazu coś mi klekocze w silniku nie wiem co to jest ale togo wczeniej nie było.