View Single Post
Stary 07-12-2012, 17:26   #18
Yabollek
ford::average
 
Imię: Grzesiek
Zarejestrowany: 18-09-2009
Skąd: Kraków
Model: Mondeo Mk3
Silnik: 2.0L Duratorq DI HPCR (125PS)
Rocznik: 2006
Postów: 182
Domyślnie Odp: Mondeo mk3 i kolizja z dzikami:((

Cytat:
Napisał misio2401 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jak to nie oplacalne?
W tej sytuacji jesli bym miał AC to byłaby szkoda całkowita,więc czemu się nie oplaca.
Przekalkuluj sobie na spokojnie ile lat jeździłeś, jaka jest teraz katalogowa wartość twojego pojazdu i jak wyszedł by rachunek.

Na 1 rzut oka jeśli to tylko belka, maska, plastiki to myślę że po kosztach (używki) uda ci się zamknąć w 3-4k zł... Myślisz że więcej być z ubezpieczalni dostał?? (dali by ci pewnie tyle samo i zostawili wrak). A przez ile lat płacił byś składkę?

Dodatkowo bardzo często pomijanym faktem przy wyborze AC jest zapominanie o tym że na ulicy masz 50% szansy że albo ty spowodujesz wypadek, albo to ty zostaniesz przez kogoś walnięty.
Przy obecnej wartości mondeo mk3 z 2001 roku ubezpieczalnia będzie walczyć aby zrobić szkodę całkowitą (czyli oddać grosze za szkodę i zadbać o to aby ktoś inny dopłacił resztę za wrak który potem znów wróci do obrotu Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) W takim wypadku kasa wpłacana na AC przepada bo szkoda likwidowana z OC sprawcy.

AC moim zdaniem opłaca się tylko wtedy kiedy masz pojazd nowy (niska składka AC) lub starszy znacznej wartości. Przy pojeździe większej wartości nie kalkulujesz w ryzyko szkody wyrządzonej nie z twojej winy bo zazwyczaj kolizja to uszkodzone kilka elementów (do max 20k zł) więc ubezpieczalnia sprawcy nie ma jak wykręcić się naprawą ekonomicznie nieuzasadnioną.

Ubezpieczalnia to nie instytucja charytatywna która daje nic nie zarabiając...

Rozumiem sens istnienia płacenia AC przy samochodach znacznej wartości, ale takie do 20k to kasa ładowana w błoto..

Ja brałem do mojego mk3 2006 rok pakiet mini ac + asisatnace + nnw + oc (moje zniżki 60%, miasto kraków) na rok w którym mam ubezpieczenie przed:

- kradzież
- ubezpieczenie szyb lusterek i reflektorów
- zwierzątka leśne w miejscach nieoznakowanych (czyli to co tobie się przytrafiło)
- piesi i rowerzyści (jeśli będzie z ich winy)
- pożar i działanie czynników chemicznych
- siły natury (grad, piorun, powódź, lawina)
Udział własny 20%

Plus do OC dopłaciłem jakieś grosze za:
- asisatnace europa (działa min 40k od miejsca zameldowania)
- nnw 100k za 100% uszczerbku na łebka (czyli również pasażerowie)

W komplecie z OC płacę za to wszystko 899zł, gdzie za samo OC dałbym około 730zł, a w pakiecie zniżka do szatańskiej wartości 666zł (styczeń 2012).

Ale za ubezpieczeniem trzeba się nachodzić (przynajmniej za 1 razem), a nie brać pierwszego z brzegu Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
I jakoś nie widzę przy moim pakiecie ekonomicznego uzasadnienia płacenia za pełne AC bo wartość pojazdy wynosi około 21k.

Lepiej rozejrzeć się za naprawdę tanimi miniAC, a koszt własnej brawury (wypadek z własnej winy) pokrywać z własnej kieszeni (w końcu części do naszych mk3 są stosunkowo tanie w zamiennikach których pełno a i rynek wtórny jest bogaty bo to bardzo popularny model).


W tej chwili myślisz że jakbyś miał AC to było by super. Policz jednak od kiedy masz mondziaka i ile być wywalił na niego przy płacenie za AC od nowości (2001 rok) aby po 10 latach móc odzyskać 4-5zł i naprawiać , lub dostać 11k i szukać z tą kasą innego pojazdu...

Ostatnio edytowane przez Yabollek ; 07-12-2012 o 17:35
Yabollek jest offline   Odpowiedź z Cytatem