Farelka taka to kapitalne rozwiązanie dla kierowcy.
Ja jednak martwię się o sam silnik(benzyna 1,3 mono), który ciągle pracuje na zimno
Jak na swoje lata (1995r) jest w bardzo dobrej kondycji, na dłuższych trasach łyka nieco powyżej 5l/100km
Na zimno sprawa wygląda już gorzej ok 7l/100km
Owszem są na allegro do kupienie grzałki montowane na gumowych wężach przy chłodnicy grawitacyjne i z pompkami itd jednak wydać 300-400zł na auto zakupione za 1000zł mi się nie uśmiecha
Myślałem o zastosowaniu czegoś takiego
http://allegro.pl/przewod-kabel-grze...851575986.html
zastanawiam się czy zastosować go wewnątrz układu czy owinąć nim gumowe węże i liczyć że grawitacyjnie ciepełko rozejdzie się po silniku