Cytat:
|
Jeżeli jest tylko muł to tak. Ja miałem taka sytuację. Przelewam wężem z sieci sama nagrzewnicę i jest 1-2 tyg. ok., potem siada ogrzewanie. I tak kilka razy w ciągu zimy. Jak zalałem nagrzewnice octem na noc, na drugi dzień wydmuc***ąc to z nagrzewnicy jest oczywiście muł, ale też kawałki przypominające rozdrobnioną skorupę orzecha laskowego (własnie takie zaokrąglone kamyki).
|
O właśnie! Ja poza mułem tem wypłukałem takie dziwne drobinki (koloru zastygniętego karmelu) - przy płukaniu wyłapałem to co wyleciało z nagrzewnicy. Wydaje mi się, że płyn którym był zalany silnik fabrycznie "pogryzł" się z nowym płynem przy wymianie, albo poprostu ze starości zmnieił się w galaretę i teraz są problemy (poprzedni właściciel raczej nie przejmował się zmianą płynu, bo jak kupiłem auto to płyn był prawie czarny.
Miałem podobną sytuację-po przepłukaniu przez jakiś czas ok, a później z nowu nazbierało się mułu, który najprawdopodobniej został przerzucony przez pompę z bloku silnika do nagrzewnicy i tam osiadł. Ale od pewnego czasu (po chyba 4 czy 5 przepłukaniu) jest od dłuższego czasu ok - czyli ogrzewanie dziła.
Założyłem na wężyku powrotnym do zbiorniczka wyrównawczego filtr paliwa od benzyniaka (taki uniwersalny mały przezroczysty). Niestety zauważyłem, że zbiera się na nim muł i drobinki tego "piasku". Wychodzi na to, że ten muł dalej krąży w układzie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Puki co mam zamiar dalej filtrować płyn, bo na płukanie puki co nie mam siły.
Jak znajdę wolną chwilę i kupie zapasowy filtr to zrobię zdjęcie filtra razem z nowym filtem, żeby było widać różnicę.