View Single Post
Stary 12-12-2012, 15:18   #3
Delwazon
ford::beginner
 
Imię: Michał
Zarejestrowany: 24-08-2010
Skąd: Kraków
Model: Mondeo Mk III
Silnik: 2.0 TDCi
Rocznik: 2004
Postów: 14
Domyślnie Odp: Drabczyk Bosch Service Tomice. Ktoś zna?

Ciężko jednoznacznie podać przyczynę.... Historia napraw tego auta jest zawiła jak ślimaki przy autostradzie... Streszczę na szybko historię może to Ci coś pomoże.
Pojawiłem się w Firmie ABC Focus z powodu migającej sprężynki, oni podpięli się i stwierdzili, że jedyny błąd to coś związane z CD ROM-em. Próbowali to wykasować-nie wyszło.
Podszedł potem jakiś macher i powiedział, że jeżdżę na za niskich obrotach i jakiś mechanizm od turbiny się zapiekł. Rozruszał go ręką, kazał jeździć na wysokich obrotach a ode mnie wziął stówę i kazał się umówić na "mechaniczne rozruszanie turbiny". Po kilku zrobionych kilometrach przy ok 2500-2800rpm auto "zdechło" na środku drogi. Ostudziłem je gdyż wtedy było powyżej 30st C i niby wszystko ok, odpaliło, ale całą drogę auto niemiłosiernie kopciło przy obrotach do 2 tys(powyżej nawet nie próbowałem go kręcić). Dojechałem do mechanika który wydał wyrok-turbina do wymiany i powinno być ok. Znalazłem turbinę w bardzo dobrym stanie, wymienił ją i lipa... Stwierdził, że najprawdopodobniej wygiął się jeden z tłoków (mówił jeszcze coś o korbowodzie lub wale korbowym) i najłatwiej w tej sytuacji wymienić silnik. Więc kupiłem silnik, w międzyczasie ten mechanik który montował turbinę stwierdził, że nie ma czasu na zrobienie tego i podesłał mnie do swojego znajomego. Drugi mechanik-znajomy pierwszego stwierdził, że silnik który kupiłem jest do d**y i że będzie szukał innej przyczyny gdyż być może wymiana całego silnika jest niepotrzebna. Po kilku dniach znalazł przyczynę którą wg niego była klawiatura hydrauliczna lub jak to nazwał inaczej popychacze hydrauliczne. Więc kupiłem tą klawiaturę razem z całą obudową, wymienił część z tego co kupiłem bo reszta ponoć nie była potrzebna i wszystko było ok tylko stwierdził, że coś jeden wtrysk nie działa jak powinien i dał go (za kolejną stówę) jakiemuś mistrzowi z Turbo Tec-a z Jaworzna do uruchomienia. Mistrz z Jaworzna go uruchomił i auto jeździ, ale do ok 2000rpm auto klekocze i jako że mieszkam za Myślenicami w "górach niskopiennych" czasem podczas wjazdu do domu po pokonaniu wzniesienia i próbie redukcji biegu auto gaśnie ot tak... Podobnie jest np przy gwałtownym hamowaniu ze 100 do 60-70km, auto czasami lubi zgasnąć. Ogólnie przy np 40km/h i trzecim biegu auto po puszczeniu gazu zaczyna szarpać, nie jedzie już tak płynnie jak wcześniej. Pierwszy mechanik (ten od wymiany turbiny) stwierdził, że to wina braku kompresji, a drugi (który jeździ takim samym Mk 3 prywatnie) od razu stawiał na wtrysk. Polecał mi wspomniany już serwis Śmietana w Kobiórze, ale słyszał też coś o serwisie w Tomicach (niestety bez żadnych opinii) Podjechałem do Tomic jako, że byłem w okolicy no i tam usłyszałem to co napisałem wcześniej. Chciałem regenerować tylko jeden bądź dwa "walnięte" wtryski, ale mówią, że to nie ma sensu, że za miesiąc przyjadę z następnymi itd itp.
Nie ukrywam, że mam mętlik w głowie, ale auto zrobić muszę na "cycuś glancuś" gdyż sprzedaż w żadnym wypadku nie wchodzi w grę! Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
a do Ciebie Struna chciałem się zgłosić, ale w sprawie wgrania funkcji komputera pokładowego w najbliższym czasie, ale jeśli jesteś w stanie pomóc mi i w tej kwestii to z miłą chęcią odwiedzę Cię szybciej Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź!
Delwazon jest offline   Odpowiedź z Cytatem