Odp: Padła już druga turbosprężarka. Co jest nie tak ?
Witam serdecznie..Jako nowy użytkownik forum chciałbym wszystkich powitać i zasięgnąć opinii doświadczonych kolegów.
A więc opiszę Wam mój problem bo juz zaczyna mnie to przerastać.
Kupiłem Forda Cmaxa rocznik 2004, silnik 16 TDCI 109 KM.Bardzo fajne autko, wersja Gihia.Zakochałem się , ale pomału się odkoc***e.Wszystko było dobrze, do momentu gdy postanowiłem wymienić olej, no i zalałem go syntetykiem. Po krótkim czasie zapaliła sie kontrolka oleju,silnik zaczął górą głośniej klekotać pojawił się komunikat o kłopotach. Mechanik wiedział już co może być, zdjął miskę i okazało się że smok w misce był strasznie zabrudzony. Zaznaczę że auto przyjechało z Belgii i nie wiem na jakim oleju jeździło, i jak był zmieniany. Mój błąd, chciałem dobrze,Mechanik stwierdził że syntetyk wyczyścił brudy z silnika i zeszło wszystko do miski i zapchało smoka. Pojeździłem niecałe 1000km i sytuacja się powtórzyła. Przyczyna ta sama.Olej wymieniłem na inny, pół syntetyk Mobila.Jednak sytuacja się znów powtórzyła. Tak więc jestem już po czwartym czyszczeniu smoka, tym razem zrobiłem już około 4 tysięcy km. Powiedzcie proszę co to może być.Czy nadal zlatują nagary, brudy z silnika, bo kilometry użytkowania się wydłużają.Czy jest to jakaś wada auta, jeśłi tak to jak to zlikwidować.nie chcę sprzedawać samochodu bo bardzo mi odpowiada, ale nie mogę zmieniać oleju co 4 tys. Są to koszty, i strach się wybrać gdziekolwiek dalej.Nie jestem pewien tego auta.Prócz tych problemów nie mogę nic zarzucić Cmaxowi. Czekam na porady. Pozdrawiam Tomek.
|