W prawdzie nie mam już mojego mondeo MKII 2.0 od 3 lat ale ciągle pamiętam jazdę na gazie.
Miałem założoną instalację Landi Renzo II gen. i nie było tygodnia żeby nie było problemów z gazem. Strzały co chwilę, a falowanie obrotów pojawiało się już po kilku godzinach po regulacji u różnych gaziarzy. Wtedy usłyszałem o Blosie. Kupiłem z allegro. Jak zacząłem pytać gaziarzy czy mi założą i za ile to żaden nie chciał się podjąć bo nie wiedział jak to ruszyć albo wymyślał kosmiczne kwoty. W końcu nie wytrzymałem i sam ( zaznaczam że z marginalna wiedzą na temat) wywaliłem krokowca z mikserem i założyłem blosa. Jeździłem na nim przez 3 lata aż do momentu sprzedaży auta. Jak się okazuje do tej pory auto dalej śmiga na blosie.
Blosa nigdy nie regulowałem u gaziarza. Sam metodą prób i błędów ustaliłem mieszankę - a mimo to spalanie było nawet minimalnie mniejsze od spalania na mikserze. Strzały zdarzyły się w tym okresie 3. Dla porównania podejrzewam że na mikserze bym ich miał minimum kilkadziesiąt jak nie więcej. Zaznaczę że niczego nie rozwaliły. Zawsze możesz nie dokręcić obejmy od rury powietrznej przy przepustnicy to przy ewentualnym strzale sobie wyskoczy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. i tyle.
Podsumowując - dla instalacji starego tupu I i II generacja blos jest świetnym rozwiązaniem. Pomaga uniknąć większości problemów. Ja byłem zadowolony i to bardzo. Polecam.