Cytat:
|
Zdaje się że lepszym rozwiązaniem był układ w którym nagrzewnice można było wyłączać, pracując tylko w zimie nie łapałaby tego syfu przez cały rok.
|
Zastanawiałem się nad tym, jednak to by nic nie zmieniło, bo syf rozwalałby (blokował i psuł) zawór odcinający obieg płynu przez nagrzewnicę, a po włączeniu ogrzewania momentalnie zapychałby nagrzewnicę, więc byłby jeszcze większy bigos.
Wydaje mi się że problem polega na tym, że nagrzewnica jest dość nisko posadowiona i dodatkowo cały układ jest zrobiony jakoś tak, że nagrzewnica robi za syfon (odstojnik syfów). W większości aut nagrzewnica (a przynajmniej węże przechodzące przez ścianę grodziową) są znacznie wyżej.
Powiem Wam, że po ostatnim płukaniu autko rozgrzewa się jak benzynówka
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Porównywałem z Toyotą Corollką 1,4, którą jeździ moja żona. Zrobiłem tę samą trasę po osiedlu oboma samochodami i stąd mam porównanie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.