Odp: gwizd turbiny a sprężynka w odmie
U mnie coś wyje podczas przyspieszania od dwóch lat, byłem u różnych speców i przedstawiali mi obraz apokalipsy turbosprężarki cytuję :"chłopie długo już turbo nie pociągnie, jak dla Ciebie 1500zł i będziesz miał spokój". Rozumiem punkt widzenia mechaników (każdy chce zarobić). A ja na przekór wszystkim jeżdżę autkiem a dlaczego? : Ano dlatego że fabryczna turbinka pomimo zużycia jeszcze długo pociągnie (garret nie regeneruje tych turbo dlaczego? oczywiście polak potrafi) i dalej od wymiany do wymiany (10k) nie dolewam oleju do silnika ( brak ubytków) czyli luz na łożysku turbiny nie jest na tyle duży aby olej wydostawał się z obiegu smarowania. Przyspieszenie jest wydaje mi się dobre więc koło kompresji jest również ok (choć poszukam jeszcze nieszczelności w plastikowej rurce jak koledzy wcześniej opisali). To na tyle, jak padnie turbo to dam znać będzie dla potomnych ile można na gwiżdżącym turbo śmigać jak do tej pory ok 30k km. Pozdrawiam
|