Cytat:
|
Wszystko się zgadza, ale zauważ, że:
- samochody obecnie nasycone są full elektroniką, w moim C4 nawet automatycznie składanych lusterek wyłączyć ręcznie nie mogę. Co na to producenci aut? a no nic - zalecają stosowanie tych samych pojemności akumulatorów co przed laty w samochodach golasach! na domiar złego zapominają, że zima u nas trwa 4 miesiące i jaki wpływ ma mróz na sprawność akumulatora. Jesli nie robisz codziennych tras akumulator wytrzyma ci zimę bez zewnętrznego doładowania? - nigdy! Moze 2 tygodnie. Częstotliwość doładowania zewnętrznego zależna będzie od tego jaki masz akumulator, pogody, sprawności rozruchowej auta i z ilu odbiorników prądu korzystasz........................ a jak mam to dlaczego mam nie korzystać.
|
Wszystko się zgadza, ale zuważ, że :-):
Dawnie do zasilania auta na sterowanie potrzebowałeś 4 bateria R20. Teraz zasilasz je czterema bateria R6. Wszystko zmierza ku stosowaniu jak najmniejszych układów, w techonolog SMD, skumulowanych, z optymalizowanych i co najważniejsze konsumujących mniej energii. Dlatego twierdzenie, że producenci robią na złosć i wrzucają elektronikę, a nie wrzucają większych AKU jest trochę na wyrost. Bilans energii przy konstrukcji samochodu pokazuje, że tyle wystarczy i już. Czy wcześniej taki TDI bez elektroniki wytrzymałby chociaż rok na bateri 60Ah jak teraz mój 1.6 TDCI? Nie ma mowy. O poprzedni właściciel+ja przjeździliśmy 5 lat na oryginalnym AKU bez doładowywania. Muszę jeszcze dodać, że u mnie ładowanie jest słabe i zapewne to wykończyło mi AKU, bo działałby dalej.
Taka zima jak u Nas to żadna zima. Pamiętaj to jest klimat umiarkowany.
Natomiast jeżeli robisz krótkie odległości, to nie wymagaj aby ktoś wkładał specjalnie większy akumulator na tę ewentualność. Jak już pisałem wyżej to nic nie da, bo i tak go skończysz tylko rok później.
Diesel kupuje się z myślą o trasie, a nie 2km do pracy lub ciągłe włącz/wyłącz.