Cytat:
|
ciekawe jakby prowadziloby sie zwykle mondeo po zalozeniu sworzni z ST bo wyglada na to, że dałoby radę
|
Nie dałoby rady! To byłaby katastrofa, bo koła rozeszłyby się na zewnątrz. Oczywiście można to skorygować na drążkach kierowniczych, ale to poprawiłoby tylko jazdę dokładnie na wprost. Natomiast przy skręcaniu jedno koło przednie nie jechałoby po idealnym łuku - zawsze przesuwałoby się trochę w bok. Pamiętaj, że koła przednie muszą skręcać się o różne wartości po to żeby każde jechało po idealnym łuku (wewnętrzne koło jedzie przecież po mniejszym okręgu). To jest dosyć precyzyjna zależnośc.
No i dosyć szybko ścierałbyś przednie opony.
Ja ten temat przerobiłem w drugą stronę, tak jak to opisałem powyżej - czyli do ST220 trafiły niewłaściwe sworznie od zwykłego MK3. Ja również poprawiłem zbieżność kół na geometrii, ale to spowodowało dobre parametry tylko przy kołach ustawionych na wprost. Tak jak to mierzy laser doczepiony do kół na stanowisku pomiarowym. Kiedy jednak jeździłem, to czułem, że auto zachowuje sie jakoś dziwnie. To nie był już ten fajnie prowadzący sie Mondeo.
Jak to jest istotne i trudne do obliczenia, pokazują testy różnych samochodów - niektóre firmy do tej pory z kretesem przegrywają w kategoriach prowadzenie w łuku.
Na marginesie - w ST220 takie niuanse w zawieszeniu sa dużo bardziej wyczuwalne niż np. w TDCi 115KM (takiego miałem wcześniej) - bo w ST twardsze zawieszenie oraz z reguły niższe i szersze opony. Ale dla zwykłego MK3 przy wyższym o 15mm zawieszeniu i oponach 205/55R16 myślę, że doświadczony kierowca też by to wyczuł. Zatem nie polecam takiego eksperymentu z niewłaściwymi zmianami sworznia.
Zdjęcia z :
http://www.zssplus.pl/transport/budo...eometria.htm#1