Odp: Antena dachowa-radiowa
U mnie (jeszcze za czasów Fiesty) pomogła tylko brutalna siła. Szmatką owinąłem podsawę anteny (nie stopkę tylko zgrubienie bata anteny) aby nie porysować plastku i "żabką" odkręciłem bat anteny. Wcześniej psikałem WD40 ale po wszystkim było widać, że penetrator nie dochodził do gwintu.
|