Witam
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Rok po regeneracji altka znów ten sam kłopot. Stoje na światłach, nagle trach licznik nie działa a samochód normalnie jedzie. Zgaśiłem i odpaliłem ponownie, po chwili zapaliła się kontrolka ładowania... Zajechałem do domu zmierzyłem napięcie, 12.3 V, ładowania brak. Wczoraj wieczorkiem wyjąłem alternator, przy okazji doszła wymiana 3 rolek. Zawiozłem do elektryka; diagnoza: spalone dwie diody, regulator napięcia padnięty, obudowa pęknięta, łożyska do wymiany i wirnik też... Polecono mi oryginalny alternator po regeneracji (Visteona oczywiście) w cenie 350zł jak oddam stary z roczną gwarancją. Wieczorakiem zamontuje altka i rolki. Co mogło być przyczyną aż takich uszkodzeń? Czy to po prostu ze starości?