Odp: zapchany tłumik(katalizator?)
jak podejrzewasz katalizator, to weź samochód na przejażdżkę. Zagrzej go dobrze, a potem na drogę ekspresową albo autostradę, tak żeby utrzymać obroty ok 3,5 tys.obr przez kilka minut. Pojeździj nim trochę nie zważając na zasady Eco-drivingu. Za przeproszeniem "daj mu w d*pe".
Jak się jeździ po mieście (czyli krótkie trasy między światłami) albo krótkie trasy na których nie ma się gdzie rozpędzić, to katalizator się zapycha.
Z wyrzucaniem kawałka z ostatniego tłumika daj sobie spokój, bo raczej ciężko Ci będzie ten odłamek stamtąd wydostać ze względu na budowę strukturalną tłumika.
Aaa... Jeszcze jedna sprawa - co do wyrzucenia katalizatora to przemyśl temat, bo kiedyś czytałem na którymś forum, że po wyrzuceniu kata samochód jeździł niedogrzany, bo spaliny za szybko uciekały.
|