Odp: Zamknięta maska i zerwana linka
Witaj.
Nie mam pojecia co sie dzieje z Twoja linka,ale wiem jedno usterka powtarza sie w bardzo wielu S maxach.Ja przywiozlem z Niemiec swoj samochod i juz tam na miejscu wiedzialem,ze dzieje sie cos z linka,badz zamkiem.Do Polski jechalem z maska zamknieta(przymknieta) na jeden zaczep.W Polsce kupilem oryginalna linke i przy jej zakladaniu klnalem jak szewc.Trzeba zdemontowac akumulator,caly bebech z filtrem powietrza,ktory wcale tak chetnie nie wychodzi.Dopiero pozniej zaczely sie schody.Linka w kabinie przechodzi pod wygluszka i przez otwory ktore nie sa wzgledem siebie w osi.W komorze silnika wychodzi obok duzej wiazki kabli zakonczonym wielowtykiem.Jesli masz slabe nerwy to lepiej zaplacic zaa usluge a nie brac sie do tego samemu.Na koncu zdemontowalem zamek,umylem go w benzynie ekstrakcyjnej.Podejrzewam,ze zamek ten jest zle zamontowany,a raczej nie osloniety,zabezpieczony przed lecacym na niego bryja z blota,soli.Na koncy linki wprawdzie jest ochronna nasadka,ale nie spelnia ona swojego zadania.Ja w swoim s maxie umiescilem przed zamkiem kawalek wykladziny pcv,ktory zapobiega przedostawaniu sie blota do zamka i linki podczas jazdy.
|