To jest właśnie dla mnie fenomen - że łatwiej sprzedać diesla
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ludzie tak się przyzwyczaili do czasów niezniszczalnych mercedesów, że nadal podświadomie czują, że jak kupią 10letniego diesla, to będzie im bezawaryjnie służył przez koolejne 10 lat (nie to co okropna benzyna
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ja miałem dotychczas same silniki benzynowe - wszystkie ze świadomego wyboru. Kupując zawsze auto kilkuletnie, miałem świadomość kosztownych napraw, których mógłbym doświadczyć przy dieslu... Wolałem dopłacać do paliwa, bez obawy o wtryskiwacze, turbo (zawsze to były motory bez turbiny), czy dwumasę (np sprzęgło do benzyniaka z grupy VW kosztowało mnie ok. 500pln z robocizną (sachs).
Obecnie mam maksa w dieslu - również poniekąd nie "z wyboru" - po prostu maksia kupiłem od wujka, który jeździł nim od nowości i auto jest pewne, co na dzisiejszym rynku samochodów używanych jest najważniejsze.
Gdyby jednak przyszło mi wybierać, to na pewno przy moich przebiegach (10-15kkm rocznie) w życiu nie dopłaciłbym w salonie złotówki za diesla... Ba, nawet bym wolał dopłacić za benzyniaka
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
P.S.
W maksiu już się zakochałem, być może do diesla jako takiego również zapałam uczuciem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Na razie zrobiłem nim 4kkm (same trasy) i jak jeszcze zamontuję tempomat, będzie bajka.
Silnik (co prawda nie tytułowy, a 2.0 tdci) spała realnie 6l/100km przy bardzo spokojnej jeździe. Ale już przy 180 na autobahnie spalanie rośnie do prawie 10l/100