Cytat:
|
I następna uwaga - weryfikacja dokumentów pojazdu w Urzędzie Skarbowym czy też w Wydziale Komunikacji nic nie daje. Sprzedający, przekazując komplet dokumentów niezbędnych do zarejestrowania samochodu, nie przekazuje nabywcy faktury potwierdzającej zakup pojazdu, ani innych dokumentów, które zawierałyby informację, że transakcja miała lub nie miała być opodatkowana stawką 23% VAT. A nawet, jeśli ową fakturę da do wglądu - Urząd Skarbowy ani Wydział Komunikacji nie będzie w stanie w prosty sposób zweryfikować jej autentyczności - wymagany jest w tej sytuacji kontakt z drugą stroną transakcji - czyli firmą sprzedającą za granicą samochód. I raczej mało komu uda się nakłonić jakiegokolwiek urzędnika, aby dzwonił za granicę i konsultował z tamtejszym księgowym takie rzeczy. Wydział Komunikacji natomiast stwierdzi, że kupujący ma pełny komplet dokumentów niezbędnych do rejestracji i potwierdzi, że auto można zarejestrować.
A teraz najciekawsze - finalnie straci na całym procederze "unikania VAT-u" tylko i wyłącznie końcowy nabywca samochodu. Posiada bowiem pojazd, który jest przemiotem postępowania karno-skarbowego (nielegalne wprowadzenie pojazdu na rynek) - a więc w łatwy sposób można zwindykować z niego należność - wystarczy zatrzymać pojazd, a następnie wystawić go do przetargu, jeżeli właściciel nie zechce uiścić podatku VAT.
|
Piszesz najpierw "
wymagany jest w tej sytuacji kontakt z drugą stroną transakcji - czyli firmą sprzedającą za granicą samochód" a za chwilę piszesz "
I raczej mało komu uda się nakłonić jakiegokolwiek urzędnika, aby dzwonił za granicę i konsultował z tamtejszym księgowym takie rzeczy. "
Bzdury do potęgi. Jak coś jest zgodnie z prawem i przepisami - wymagane to urzędnik nie może zrobić tak jak mu się podoba bo ma zły humor. Musi być przeprowadzona cała procedura. Jeśli firma istniała lub istnieje zgodnie z prawem posiadała właściciela. Jeśli właściciel zmarł wtedy można zastanawiać się co dalej. W żadnym wypadku z powodu "
niechęci urzędnika" opłata Vatu nie przejdzie na właściciela końcowego. Prawo jest prawem i nie zależy od chęci czy widzimisię urzędnika. Chociaż mogą się zdarzyć takie przypadki że US poprosi o zwrot VAT al nie jest to zgodne z prawem.
Cała procedura którą opisałeś jest od początku do końca zgodna z obowiązującym prawem. I do czasu kiedy ktoś nie zmieni prawa. Te tzw. wałki będą dalej miały miejsce.