U mnie było identycznie. Jade wszystko ok, dolatuje do ronda, luz...po rondzie jedyneczka i chce jechać a tu silnik zgasł...odpalam, jedynka chce ruszac...brak mocy wciskam gaz do konća i nic toczy się, tarpie, doczłapałem się do przystanku i silnik zgasł. Odpalam i nic kręce i nic. telefon po znajomych mechanikach...trwało to jakies 15 minut. okej mechanik 500 metrów ode mnie czeka na mnie zeby mnie scholować, coś mnie tknęło żeby ostatni raz sprobować odpalić...a tu cyk i pali obroty pierwsza klasa wrzucam jedynkę i dzida...jak ręką odjął...zajezdzam do niego podpięcie pod komputer...jego słowa był syf w gazie który musiał przepchać
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ps. Tego dnia zatankowałem samochód w "czerwonej stacji z hot-dogami"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. i to był mój ostatni raz.