Temat: [Transit 1994-2000] 2,5D 95r. - świeca płomieniowa
View Single Post
Stary 03-02-2013, 11:10   #276
maxmerc
ford::amateur
 
Imię: marek
Zarejestrowany: 21-10-2012
Skąd: warszawa
Model: ford transit
Silnik: 2,5D
Rocznik: 1999
Postów: 5
Domyślnie Odp: 2,5D 99r. - świeca płomieniowa

Witam wszystkich Użytkowników Forum
Syn ma Transita (dalej będę go nazywał FT) 2,5D r.1999. Kupiony na wiosnę 2012r. W grudniu 2012 zaczął się problem z odpalaniem w pobliżu 0 st.C. Szukając rozwiązania na forach internetowych co do zasady działania świecy płomieniowej, ustaliłem, że jest ona uszkodzona. Syn zakupił w zaprzyjaźnionym sklepie motoryzacyjnym BERU i pojechał do znajomego mechanika (od paru lat serwisującego Golfa, teraz Forda Pumę), który te świecę wymienił. FT 2,5D w dalszym ciągu miał kłopoty z odpalaniem, ale udawało się go jednak uruchomić za którymś razem. Dalsze studiowanie forum pogłębiło naszą wiedzę co do zwory serwisowej. Ale jak sie okazało, było to też przyczyną spalenia zakupionej ostatnio świecy BERU tuż przed Świętami BN. Odpalony FT z holu pojechał "po ratunek" do autoryzowanej stacji FORDa WAŚ w Kobiałce(dawna zielona część Warszawy). Tam wymieniono ponownie świecę(tym razem ISKRA-dużo tańsza), wyregulowano zawory, ustawiono dawkę początkową paliwa przy uruchamianiu, przeczyszczono i sprawdzono rozrusznik. Ja wcześniej, kupiłem Synowi nowy aku, wymieniłem klemy, zacisnąłem na grubych przewodach prądowych (35 i 16mm2) nowe miedziane końcówki z oczkami aby poprawić wszelkie możliwe styki elektryczne. Samochód odebraliśmy 5 stycznia, odpalający bez problemu. Syn został też dokładnie poinstruowany o trybie "odpalania" ze świecą płomieniową w jego FT prze pracownika firmy WAŚ. Samochód był bardzo potrzebny, bo służy m.in. do przewodu małego traktorka prod.USA TORO, którym świadczy usługi odśnieżania i koszenia trawy. Zaczęła się pora opadów, codzienne wyjazdy, wielokrotne odpalenia FT. Aż przyszedł 19 stycznia, powietrze miało około -14 -15st.C. Syn uruchomił standardową procedurę startu i ....nic. Po kilku próbach dał sobie spokój. W niedzielę 20.01.2013r, poszedłem z Synem do FT i pomiary, które wykonałem miernikiem cęgowym wykazały 12V na świecy i 0A prądu. Omomierzem świeca także pokazała nieskończoność. Wczoraj, przed napisaniem tego elaboratu, zadałem sobie trud przeczytania wszystkich 28 stron na tym forum dotyczących świecy płomieniowej. Poszedłem też do FT, i bardzo szczegółowo, ponownie próbowałem doszukać się tego "sławnego" rezystora ograniczającego prąd świecy po pierwszym przekręceniu kluczyka. Ja go .......nie widzę. Przy tej mocy, która się na nim wydziela powinien być nie dość, że dużych rozmiarów, to powinien być umieszczony w miejscu umożliwiającym przyzwoity dopływ powietrza. Nie doszukałem się też ewidentnych przeróbek instalacji elektrycznej. Z modułu sterującego, wg mojej analizy schematu powinny wychodzić cztery grubsze przewody (30,W1,W2 i G) i tyle wczoraj ich się doliczyłem. Ale rezystora nie dojrzałem. We wtorek Syn jedzie do serwisu WAŚ. O ile świeca, z którą był kupiony FT i następna BERU to nasza ewidentna wina(nieświadoma skutków praca ze zworką serwisową) o tyle ta ostatnia jest dla mnie wielką niewiadomą. Chyba, że brak opornika i wielokrotny start spowodował zmęczenie drutu oporowego (bo wtedy świeca była zasilana z 12V jak silnik już pracował a ona się grzała jeszcze przez jakiś czas o czym wielokrotnie było pisane na forum) i w końcu całkowite przepalenie. Czy można by prosić o fotkę gdzie byłoby widać rezystor i jego umiejscowienie ???
Pozdrawiam
Marek Kusal & Syn
maxmerc jest offline   Odpowiedź z Cytatem