Cytat:
|
biorąc pod uwagę, że rozstaw kół przednich w st220 i pozostałych wersjach jest taki sam czyli 1522 mm to żeby wahacz od st220 był zupełnie inny jeśli chodzi o odległość od np. przedniego mocowania do ramy a sworzniem (czego koledzy się tu wyraźnie doszukują) to wtedy zwrotnica powinna być też inna.
|
Ale wydaje mi się, że źle mówisz. Przednie koła w ST220 są szerzej rozstwione. To akurat jest spowodowane przez ten sworzeń z wypustką (patrz zdjęcia na początku tematu). On jest trochę dłuższy - tzn. większa odległość otworów mocujących od przegubu kulowego. Różnice nie są duże, ale jednak. W zawieszeniu przecież każdy milimetr ma znaczenie dla geometrii.
Porównaj sworzeń Lemforder numer 26060 (bo taki jest w ST220) oraz sworzeń jaki dobiorą Ci do każdego Mondeo MK3. Powinno być widać różnicę, choć być może bez suwmiarki się nie obędzie.
Jeżeli natomiast chodzi o punkty przyspawania ramienia wahacza do obręczy trzymającej dużą tuleję gumową, to one też się różnią. Nie jestem fachowcem i nie do końca wiem jaki to ma wpływ na geometrię. Staram się to anlizować przy użyciu zwykłej fizyki i logiki.
Sprawa nie jest prosta, czego dowodzą liczne tematy w tym zakresie.
Np. mój ST220 coś dziwnie się zachowuje po ingerencji w zawieszenie. Tak jak opisywałem wymieniłem oba przednie wahacze na nowe, po czym okazało się, że to jednak nie są prawidłowe wahacze mimo zapewnień producentów zamienników. Tyle tylko, że po wymianie na nieprawidłowe wahacze zrobiłem geometrię - uciekły więc te pierwotne ustawienia. Wróciłem do starych wahaczy których na szczęście nie wyrzuciłem (i okazało się, że jeszcze da się na nich jeździć, a co innego tak naprawdę stukało). Po powrocie na stare wahacze (czyli prawidłowe) znowu zrobiłem geometrię, ale auto już nie zachowuje się tak dobrze jak przed całą zabawą z zawieszeniem.
Rozważam różne przyczyny tego stanu. Jednym z przypuszczeń jest to, że może to być spowodowane błędnymi danymi w komputerach analizujących geometrię. Bo skoro praktycznie wszyscy producenci zamienników wahaczy twierdzili, że wahacze są identyczne (a sam sworzeń już pokazuje, że jednak są inne), to możliwe jest, że także w komputerach od geometrii figurują błędne dane dotyczące zawieszenia. Mówię o warsztatach innych niż ASO.
Nie twierdzę, że tak jest, ale to możliwe.
W najbliższym czasie zamierzam pojechać do jakiegoś ASO Forda, żeby tam sprawdzili geometrię. Ewentualnie zastanawiam się czy nie pojechać do Frankfurtu nad Odrą do serwisu Forda, bo mam blisko do granicy. Mam nadzieję, że Niemcy wprowadzą w końcu ordnung do tego zawieszenia.
Jeżeli to przywróci pierwotny stan, to na pewno podzielę się uwagami.
Bump:
Cytat:
|
bo sam sworzeń i przymocowanie (spaw) tylnej tulei to trochę za mało
|
Za mało? Przecież w geometrii poprawiasz ustawienia o ułamki milimetrów. Taka więc jest skala problemu.