I stało się
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Tyle czasu już było dobrze, do sedna.
Dzisiaj po południu wsiadłem zadowolony w swoje wozidło, odpaliłem odśnieżyłem, po czym wrzuciłem wsteczny i podczas kręcenia kierownicą w prawo coś nagle strzeliło (w prawym kole)... Takie łup (głuchy dźwięk)
Pomyślałem że to nic złego więc pojechałem dalej i o dziwo samochód makabrycznie zaczęło ściągać na prawo (ucieka kierownica, przy 20 km/h nie da rady jej utrzymać, trzeba się dobrze zaprzeć)
Dodatkowo przy kręceniu kierownicą co mniej więcej 90' słychać też takie dziwne głuche łup.
Furę odstawiłem, przy kołach na ziemi zauważyłem że to prawe koło mogę delikatnie przekręcić (ok 1cm) a lewe stoi nieruchomo.
Czy ktoś wie cóż złego mogło się stać?
I jak w domowych (parkingowych) warunkach mogę to zdiagnozować?
Słyszałem że może być: wywalony wahacz, sworzeń na wahaczu, końcówki, drążki, amorki, łożysko (to raczej odpada).
I czy dam radę tak dojechać do magika
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. 8 km mam do przejechania do niego ale się boję
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. I nie mam pomysłu jak go tam dotargać
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Pozdrawiam