Witam.
Przejrzałem to forum, masę innych i.... klops, nie znalazłem odpowiedzi, wiele wątków nie zakończyło się rozwiązaniem, a część z nich nie pasuje do mojego problemu. Nie wiem, czy sobie wkręcam, czy co, ale wydaje mi się, że znów auto płata mi figla.
Miałem pewne problemy z ładowaniem, przygasały światła, zwalniała dmuchawa, wycieraczki wolniej chodziły. Jako, że nie mam możliwości grzebać przy aucie, jedyne co udało mi się sprawdzić, to ładowanie. Miało tendencje spadkowe, ale nigdy nie poleciało poniżej 13,4V, po podkręceniu obrotów rosło do 14,5V-14,6V(przy max obciążeniach,co chyba jest prawidłowe). Na początek przeczyściłem klemy na aku, ale nic to nie dało, więc z braku czasu, zaplecza i znajomości elektromechaniki, furkę zaprowadziłem do zaprzyjaźnionego mechanika. Ten rozebrał dokładnie altek, pomierzył, posprawdzał, ale nie znalazł w alternatorze nic złego, wszystko śmiga. Wyczyścił więc go dokładnie, przeczyścił wszystkie masy, wymienił ze 2 przetarte kabelki, jakąś wtyczkę, która była połamana, ogólna kosmetyka układu elektrycznego. Auto odebrałem, ładowanie ok, przez tydzień był spokój, a teraz- albo ja mam zwidy, albo światła znów przygasają
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Moja obserwacja: lekkie przygasanie, mam wrażenie, że tylko przy kontakcie z dużą ilością wody(mieszkam na przedmieściach, do domu dojeżdżam drogą polną, więc możecie sobie wyobrazić, co aktualnie mam do pokonania
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) To normalne ? Ja wiem, że inżynierowie forda nie popisali się, jeśli chodzi o umieszczenie alternatora, ale czy woda, która dostaje się na pasek, może mieć wpływ na chwilowe przygasanie oświetlenia ? Od razu mówię, że pasek, rolki i napinacz, wymienione jakieś 2kkm temu, więc to na 100% nie ich wina, aku także jest dobry, sprawdzony przez szpeca od akumulatorów.
Powiedzcie, że to normalne, że mam zwidy i sobie wkręcam
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum., bo nie mam już kasy na ponowne rozbieranie alternatora i szukanie, sprzęgło czeka na wymianę, co już wystarczająco mnie pogrąży finansowo.
Edit: Wracałem z roboty, wpieprzyłem się w duuuużą kałużę, zapaliła się kontrolka ładowania, przygasły światła. Co jest ? Pasek, napinacz ? Mógł paść po 2kkm ??
Pozdrawiam.