Niestety muszę odświeżyć swój stary temat żeby nie było że robię kolejny o podobnej tematyce
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Postanowiłem poczekać z wymianą półosi ponieważ mechanicy nie byli w stanie się określić czy to na pewno to. Niedawno postawiłem auto kolejny raz do mechanika bo wcześniej wymieniali końcówki drążka, sworzeń i tuleje wachacza wydawało się że jest trochę lepiej, ale przez śnieg nie byłem w stanie do końca się określić czy jest lepiej czy nie.
Po zimie teraz wydaje mi się, że jest gorzej tzn teraz czuć drgania przy niższych prędkościach i często przy utrzymywaniu stałej prędkości, ale przy jeździe pod górkę więc oddałem kolejny raz auto do mechanika po czym się załamałem bo zamiast stwierdzić co jest z prawym kołem nie tak stwierdził, że prawa półoś którą cały czas podejrzewałem niby jest w porządku, a lewa półoś ma luz na dodatek stwierdził, że mam opory w kołach i trza wymienić wszystkie tarcze i klocki (2 miesiące wcześniej sprawdzali też, niby było wszystko ok). Na dodatek stwierdzili, że mam spalone świece żarowe (zastanawia mnie tylko jakim cudem całą zimę odpalałem auto- fakt powyżej -5 stopni musiałem grzać świece 2-3 razy żeby odpalić bez męczenia rozrusznika) na dodatek wmawia mi mechanik, że jeśli ukręci świece podczas wymiany to jeszcze bym musiał pokryć koszty naprawy bloku czyli coś około 1000 zł (facet chyba żartuje bo niewyobrażam sobie żebym ja miał płacić za to, że on coś rozwali). Ogólnie w najgorszym wypadku wymiana świec, obu półosi, tarcz hamulcowych i klocków miałaby mnie kosztować coś koło 3.5 tys. (półosie regenerowane laubera z intercarsu)
Zastanawiam się czy nie poszukać innego mechanika i czy nie warto zamiast regenerowanych półosi kupić nowe zamienniki takie jak te:
http://moto.allegro.pl/polos-lewa-fo...051098164.html
Czy wy byście też woleli kupić nowe zamienniki niż orginały regenerowane za podwójną cenę?