Proponuję pojeździć z nimi trochę...
Mam spryskiwacze mgłowe nieco ponad rok i od tego czasu sprawdziłem je w różnych warunkach: autostrada (wycieczki w Bieszczady w różnych porach roku), miasto, drogi gruntowe (codzienny dojazd do pracy), no i dość upierdliwa tegoroczna zima. Wg mnie ta "1/3 spryskanej szyby" w zupełności wystarcza. Zaaplikowany płyn wycieraczki rozprowadzą po szybie - rozpoczynając swoją pracę od dołu, dalej "garnąc" ten natryśnięty płyn przed sobą, do góry. Doprawdy, moim zdaniem nie ma nad czym się użalać...
Jeżeli jednak nadal ktoś z Was czuje się niezadowolony z przeróbki, to koledzy z forum Focusa uzyskali efekt "podniesienia" strumienia płynu, dzięki aplikacji odrobiny (kropli) kleju typu "superglue" w dolną część szczeliny spryskiwacza. Zawsze też można powrócić do starych, smarkających "psikaczy". Wolny wybór
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.