Odp: Lekko przygasające światła, alternator sprawny.
Szlag by trafił ten samochód, dzisiaj pojawiła się, zupełnie bez powodu, kontrolka ładowania. Zero wody, jechałem asfaltem, jakieś 100km/h. Od razu światła lekko przygasły(minimalnie, widać było to szczególnie w ich barwie). Wkur...zdenerwowałem się, zjechałem na pobocze, wyłączyłem silnik i ponownie go odpaliłem. Wszystko wróciło do normy, kontrolka się już nie zapaliła(zrobiłem jeszcze z 5km).WTF ? Ja już nie mam pomysłów, czasu, ani kasy. Jakieś sugestie ? Czytałem coś o walniętym sprzęgiełku alternatora, ale wątpię, że to przyczyna. Może zwykły błąd, który należałoby usunąć, podpinając się pod kompa ?
__________________
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec ?
Ostatnio edytowane przez mojmistrz ; 06-03-2013 o 00:54
|