No to żeby jakoś podsumować temat...auto w pewnym momencie odmówiło zupełnie współpracy i na lawecie wylądowało w warsztacie. Komputer kompletnie nie komunikował się z niczym. Po 3 dniach poszukiwań przyczyny okazało się, że zgniła wiązka przewodów. Teraz auto chodzi jak złoto i zero komunikatów o awarii.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.