To chyba ford nie nadąża za dyrektywami, bo ja miałem model roku 2009 i wówczas już jeździło wiele modeli innych marek, którym paliły się tylko dzienne lampy w konfiguracji tylko przód.
Co z tego, że ford w opcji dziennej dał 70% przód jak pozostawił świecący się w opcji dziennej tył. Teraz w mk3 mam podobnie z tą różnicą, że przód pali się nawet 100% - to co to za światła dzienne? Po co cała ta automatyka? Do odpalania oświetlenia nastrojowego we wnętrzu? - trochę pokpił ford z Klientów.
Nie miałem pretensji w mk2 o palące się pozycje, raczej sądziłem, że dobrze byłoby gdyby dzienne działały w ten sposób, że pali się 70% przód bez tyłu, a tak nie było, tył palił się zawsze. To takie "niby" światła dzienne, wyrób "dziennopodobny"
Bump: Czy ktoś miałby ochotę sprawdzić temat zagłówków, opisany kilka postów wcześniej w swoim MK3?