View Single Post
Stary 14-03-2013, 12:14   #11
bongo
ford::specialist
 
Zarejestrowany: 29-12-2009
Skąd: małopolska
Model: escort mkVII Ghia
Silnik: 1,8 td 70KM
Rocznik: 97
Postów: 755
Domyślnie Odp: Spalanie 3,87l/100km..a w drodze powrotnej 7l/100km. Pompa się zaciera?

Zakładam, że nie było takiej sytuacji, iż jechałeś w jedną stronę sam, a z powrotem wiozłeś pasażerów i pięć worków cementu w bagażnikuGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ja odkąd mam auto to zawsze tankuję do pełna i liczę sobie spalanie. Zawsze oscyluje w granicach 7 do 8,9 litrów. Raz udało mi się zejść do 5,5 gdy jechałem z Krakowa nad Bałtyk. Ale generalnie dużej różnicy nie ma. Największe wahania są gdy się zatankuje syfne paliwo (lub może dystrybutory są specjalnie wykalibrowaneGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) na jakiejś marketowej stacji - dlatego też się wyleczyłem z "promocji".
Jak chodzi o różnice to stawiałbym na błąd w obliczeniach + fakt iż 160km to zbyt krótki odcinek na miarodajny wynik.
Czynników wpływających na spalanie jest wiele:
Światła - mijania świeca się całą dobę, ale skoro było pusto na drodze, a wracałeś w nocy to pewnie używałeś świateł drogowych. Dodatkowo wieczorem/w nocy zmęczenie sprawia, że kierowca chętniej naciska na hamulec podczas gdy jaj jest wypoczęty po prostu odpuszcza gaz (lepsza koncentracja, większa zdolność analizowania i przewidywania, płynniejsza jazda).
Wilgotność powietrza - za czasów II wojny światowej w myśliwcach stosowano wtrysk pary wodnej aby chwilowo podnieść moc silników (woda się nie pali, ale chodzi o coś z prężnością par i zmianą objętości). Podobny patent stworzył Jan Gulak - można sobie w necie poszukać.
Temperatura paliwa - do zimnego auta (zimny zbiornik i zimne paliwo w zbiorniku) zatankuje się więcej paliwa niż gdy auto (zbiornik i paliwo w zbiorniku) jest ciepłe.
Obroty silnika i prędkość auta - w zależności od obrotów silnika oraz prędkości jazdy zmienia się spalanie - to oczywiste, a więc wchodzi nam w grę optymalny moment obrotowy oraz opory toczenia i opory aerodynamiczne (im szybciej jedziemy jedne znikają, a drugie się pojawiają). A jak przy oporach aerodynamicznych jesteśmy to jadąc dość blisko za ciężarówką/autobusem jesteśmy w jej "cieniu" przez co są mniejsze opory powietrza i spalanie jest mniejsze. Sęk w tym, że to niebezpieczne i męczące.
A wracając do oporów toczenia to jeśli jeden pas jezdni został wyremontowany to może się zdarzyć, że nawierzchnia jest inna stawia inne opory toczenia.
Ciśnienie atmosferyczne - niższe ciśnienie to większe wyzwanie dla silnika, bo ciężej mu oddychać - mniej tlenu w powietrzu. Obserwuję to często w moim wozie gdy przyjeżdżam do rodziny do Zakopca. Temperatura ta sama, auto stoi tyle samo czasu, odpalam tak samo, a tu kicha - dużo ciężej odpalić autko w Zakopcu niż w Krakowie przy teoretycznie takich samych warunkach.

Ale się rozpisałemGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Wiem, że niektóre z tych czynników, które wymieniłem mogą wydawać się śmieszne, ale ogólnie chodzi o to, że zmiennych które wpływają na spalanie jest wiele i zmierzenie spalania na dość krótkim dystansie może być niemiarodajne. Działa tu efekt skali - im krótszy dystans pomiarowy, tym większy wpływ czynników na uśredniony wynik. Dlatego właśnie producenci aut mierzą spalanie na hamowni w specjalnej komorze, co zapewnia powtarzalność wyników... A później przychodzi do normalnej eksploatacji i dooopaGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
__________________
Mój samochód jest prawie jak skarbonka. Różnica jest taka, że jak się rozbije to nie wysypią się pieniądze, które w niego włożyłem...
bongo jest offline   Odpowiedź z Cytatem