Ja sprzedając niedawno, zaproponowałem już "prawie" nowemu właścicielowi przejażdżkę w roli kierowcy. Nie chciał, wolał na siedzeniu pasażera... W sumie się nie dziwię. Samochód dość dogłębnie obejrzeli fachowcy w warsztacie, wyjazd z warsztatu wąską uliczką, ciemno, opony letnie, a gdzieniegdzie jeszcze lód.
Też nie wiem, czy chciałbym ryzykować w samochodzie, którego zupełnie nie znam. Na szczęście to mu wystarczyło i koniec końców musiał usiąść za kierownicą, co by do domu dojechać.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.