Tak się składa że byłem w komisie... S-Max z 2008r Titanium przebiegu nie pamiętam cena 39,900 PLN byłem zdecydowany i gadaliśmy o cenie do zapłacenia zaproponował 37k PLN. Więc nawet bez pieniędzy na stole handlarz zszedł 3k PLN. A gdybym następnego dnia faktycznie po niego przyjechał zapłacił bym 36k PLN albo 36,5k PLN z gwarancją na silnik i skrzynie na 12 m-cy.
A samochodów od osoby prywatnej próżno szukać trafi się jeden godny uwagi, i to pewnie raz na miesiąc.
Cytat:
Teraz wiadomo zastój bo zima,śnieg,nawet komisy czynne jakieś 5-6godz dziennie Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ale przyjdzie prawdziwa wiosna,ciepłota,umują autko i sprzedadzą (chociażby na raty,a jak ktoś bierze na raty to aż tak nie ciągnie z ceny)spoko tak to już jest na tym świecie....hej
|
Zgadza się a kasa zamrożona... stoi i traci na wartości, czasami lepszy wróbel w garści niż, gołąb na dachu. A nie wiemy kiedy i czy ten gołąb przyleci.