Odp: czy ktoś używał zestawu do naprawy przebitej opony?
w jednym przypadku opona jeździ już kilka lat po klejeniu lateksowym sznurkiem i klejem - nie była potrzebna poprawka.
w innym trzeba było poprawić i wstawić grzybek, ponieważ przebicie było na skraju bieżnika i opona w tym miejscu dość mocno pracuje, ale moja naprawa nie przeszkadzała w remoncie opony za pomoca grzybka.
Ja mam w aucie zestaw sznurki gumowe i klej + odtłuszczacz i w narzędziowce pilnik do drewna, którym przeczyszczam otwór. Nie zalewam opony jakimś syfem, który w środku zalepia wszystko razem z wentylem, lecz tylko operuję lokalnie, w uszkodzonym miejscu. (bez zdejmowania koła z auta).
Jeśli uważam, że naprawa będzie nieskuteczna to zakładam zapas.
Jeśli jest deszcz i mi się nie chce koła zmieniać, lub jest zimno i nie chce mi się tez szarpać z zapasem a widzę miejsce przebicia to kleje zestawem.
Naturalnie trzeba zachować ostrożność, sprawdzić czy klejenie nie puszcza, a potem wyważyć koło/ ewentualnie przykleić łatkę od środka w wulkanizacji i wyważyć.
|