Cześć,
Przydarzyła mi się niecodzienna awaria i chyba na dzień dzisiejszy jedyna w skali kraju, mianowicie Mondek po przejechaniu 187k km przestał całkowicie działać tzn brak zasilania całkowity, przycisk Start nie działa, zero elektryki, nawet podświetlenie kabiny. W serwisie stwierdzili, że wykasował się całkowicie system i teraz samochód nawet nie wie na jakie paliwo jeździ. Akumulator jest sprawny a objaw jakby go wcale nie miał.
Pierwszy symptom dziwnego zachowania to, że padło radio całkiem, działał tylko między zegarami Convers. Po tygodniu pojawił się komunikat kluczyk nierozpoznany, po odłączeniu na chwil kilka klemy akumulatora zobaczył go i działał samochód 3 dni. Po 3 dniach wsiadam do Mondka a tu zero prądu, otworzyłem go z kluczyka, sprawdzam czy akumulator na miejscu i był
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Akumulator sprawny ale nie podawał dalej napięcia.
Ford assistance odwiózł go na lawecie do serwisu.
Czy słyszeliście o czymś takim ? bo jakby ktoś to przeżył to byłby tutaj pewnie jakiś post na ten temat. Macie jakieś pomysły ? Serwis nie może zainstalować na nowo systemu czekają na jakiegoś Magika. Mam gwarancje 12 więc poszedł do serwisu.