Odp: Silnki "czka" w trasie i wyrywa przewód z płynem chłodzącym
Nie, nic takiego nie zrobiłem, płyn jest na pewno w porządku, najgorsze jest to szarpanie, odcinanie, sam nie wiem jak to nazwać (ale zobaczyłem, że wygląda to tak jakby aż na chwilę odcinało mu zapłon bo zaświeca się kontrolka oleju i baterii na ten ułamek sekundy) .
Jak jest zimny to jest OK, dopiero po jakichś 20 km zaczyna.
Dzisiaj trochę nim pojeździłem, zaczął szarpać, to podjechałem do znajomego i znowu sprawdziliśmy błędy w IDSie...nic nowego oprócz starego błędu czujnika położenia wału. Po jakiejś godzince podpięliśmy lapka i w drogę, znowu jakieś 20km, i znowu zaczął, ale dalej żadnych błędów. Tak jak pisałem chyba w przyszłym tygodniu muszę się do serwisu forda na diagnostykę wybrać, ale aż się boję ile mogą za to zawołać (mieszkam w Anglii i tutaj ceny takich imprez potrafią zaboleć), ale chyba nie mam wyjścia bo tak to samochodem strach jeździć - albo znowu płyn chłodniczy wywali albo coś innego może klęknąć od przeciążeń.
|