dzięki martinez za odpowiedź
jajca z obrotamii mam i na gazie i na benie, wczoraj rano mówię sobie zrobię adaptację bo jechałem za miasto, zrobilem 20 minut na jałowym, dobrze się zagrzał, później 2 min na 1200 rpm, później trasa, i dupa... obroty spadały i to masakrycznie, ale po jakichś 20km zaczeło sie uspokajać, przegoniłem auto jakieś 130-140kmh wszystko na benzynie i zauważyłem że zaczął się uspokajać. Później żona już wracała (wiadomo kilka % przybyło
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) i mówi że wszystko oki, dziś jeździłem i może raz mi spadły obroty poniżej 770-800, tak to się raczej trzymają.
Robiłem test jadąc na autostradzie mając ok 3-4k rpm wciskałem sprzęgło i zauważyłem że jak wskazówka ma do opadniecia co biegu jałowego daleko to zdąrzy wyhmaować, najgorzej było z 2k rpm.
Potestuję conieco mojego mondka i wrazie dalszych obiekcji pojadę do Artura na Mierzynie, koleś na prawdę zna się na fordach....