Odp: Odpowietrzanie ukladu paliwowego
Wczoraj poznym wieczorem /jak sie sciemnilo/ podszedlem do mojego mondka z mysla podepchania go pod dom, w ktorym aktualnie mieszkam, bo wczesniej padl mi ze 200m dalej i za nic nie chcial odpalic, a nie chcialem robic sensacji, na cala ulice, wsiadlem i sprobowalem odpalic, ale nic - nawet nie kaszlna, szkoda - musialem go pchac sam. Dalem rade. W wolnej chwili, sprobuje go, jeszcze raz, zalac do filtra ropa, i odpalic, a pozniej bede sie martwil co dalej.
|