Wszystko zależy w jaką wersję się wsiądzie.
Ostatnio miałem okazję podcza męskiego tygodnia czy jak to się nazywało w M1 posiedzenia sobie w kilku samochodach i na przykład.
Strasznie zawiodłem się na tak ubóstwianej u nas KIA Sportage. Z zewnątrz to to ładne, ale ilość miejsca z tyłu nad głową (mam 184cm wzrostu) i jakość plastików w środku to jakaś masakra totalna. Po samochodzie tych gabarytów spodziewałbym się więcej. Jeśli już tyle powietrza mam przed sobą pchać, to niech się chociaż z tyłu wygodnie siedzi.
Z drugiej strony pozostając przy KIAnkach, to strasznie pozytywnie zaskoczyła mnie KIA Carens. Wersja L czyli jeszcze nie najwyższa, ale obszycie (eko)skórą - ciężko stwierdzić w oparciach drzwiowych - miękkie podłokietniki, dużo ciekawych dodatków, schowków dwa razy tyle co w C-Maxie, praktycznie wszystkie rozwiązania z C-Maxa, które mi się podobają, ładnie wykończone to to i jakoś tak ładnie się prezentuje. Genialne w swojej prostocie pomysły jak ... podświetlenie przestrzeni bagażowej, które da się wyjąć i używać jak latarki (wbudowany akumulatorek ładowany z samochodu), oczywiście LED. Miejsca w środku w porównaniu do Sportage dwa razy tyle. Żadnych problemów z obijaniem się o sufit z tyłu.
Z autek wystawionych wtedy nawet fajnie wyglądało powiększone Renault Clio, Cytryna C5, DS5
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum., Mini Country Man.
Do VW nie doszedłem, ale osobiście tą marką gardzę. To najsmutniejsze samochody kiedykolwiek produkowane. Całą grupą VW gardzę (może przez wspomnienia nie najlepszego zakupu poprzedniego samochodu).
Focusa3 z jazd próbnych wspominam całkiem dobrze, ale to Titanium było doposażone i z Soniakiem. Podzielam pogląd, że radio nie-Sony to porażka.
Grand C-Max też mi się spodobał. Mondeo w wersji IV i ostatniej odsłonie też bardzo mi się podoba. Nowa Kuga, nawet Fiesta. B-Max. Ogólnie fajne samochodziki.