Cytat:
|
Witam!
Problem rozwiązany. Uszkodzony był czujnik ciśnienia paliwa. Po wymianie szarpanie już nie występuje.
Jedna uwaga: Zauważyłem, że "przybyło" mi oleju silnikowego. Zapewne przy niewłaściwym spalaniu paliwo było wypłukiwane i rozcieńczało olej. Czeka mnie jeszcze jego wymiana.
Pozdrawiam
Tomek
|
Zdaje sie ze u mnie był ten sam powód. Samochód od jakiegoś czasu zaczął poszarpywać. Najpierw delikatnie przy niższych biegach na zimnym silniku, ale z czasem szarpanie było coraz bardziej odczuwalne i już bez względu na to czy zimny/ciepły niski czy wysoki bieg - nie szło jechać. Komputer wskazywał błąd niskiego ciśnienia na listwie. Z racji tego że auto ma przebiegu ponad 220 tys. (FF MKII 1,6 TDCI 109km) to sugestia była taka że wtryski mogą już siadać. Inne podejrzenie było związane z pompą wysokiego ciśnienia. Auto zaczęło tak szarpać, że nie dawało się jechać. Gasło, chociaż odpalało za każdym razem normalnie, ale przy próbie dodania gazu dławiło się. Pewnego dnia zdjąłem klemę i jakby problem ustąpił. Zrobiłem rundę po osiedlu i auto jechało normalnie. Ale na drugi dzień problem powrócił - z tym że szarpanie było troche mniejsze - niby dało się jechać - ale dalej było coś nie tak. Załamany z lekka kosztami regeneracji wtrysków (ok 2000 zł) zacząłem od najprostszych rzeczy - kupiłem na allegro za 50 zł czujnik ciśnienia paliwa. Mechanik wymienił czujnik, zrobił 20 km i powiedział że auto ani razu nie szarpnęło. Ja wracając od mechanika też nie zauważyłem aby coś było nie tak - tak więc być może to rozwiązało problem - chociaż jeszcze zbyt wcześnie żeby wskazywać to rozwiązanie jako skuteczne. Tak więc z racji niedużych kosztów polecam zacząć od tego ;o)
Pozdr. W