Ja odgrzeję temat, zwracając się do forumowiczów z pomysłami niekonwencjonalnymi.
U mnie na początku było obrzydliwie denerwujące syczenie. Wyjąłem , zdemontowałem , zobaczyłem że moja zielona gumka (maź) została wciągnięta przez dziurki w tym przełączniku. Jako że nie było co ratować kombinowałem , gumki , dętki nawet robiłem takie z silikonu.
Niestety nie pomogło.
Wychodząc z założenia Polak Potrafi
1.Kupiłem cewkę(ok 25zł) taką jak jest w instalacjach gazowych .
2.Zasilanie cewki podpiąłem pod piny światełka informującego o włączeniu obiegu ww.
3.Przewód od podciśnienia i obiegu w-y. wypiąłem z oryginalnego włącznika.
Końcówki przewodów włożyłem w dwa 10-15cm kawałki węża chyba fi 5 (jest szczelne)
4.Dwie wolne końcówki węża założyłem na króćce cewki.
EFEKT
Po wciśnięciu obiegu wewnętrznego cewka się uruchamia otwierając obieg i podciśnienie zasysa, położenie klapki się zmienia . Obieg wewnętrzny działa.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Wady.
Niestety układ jest na tyle szczelny że po wyłączeniu klapka nie zmienia swojej pozycji. Więc obieg wewnętrzny mamy cały czas , albo bardzo bardzo długo.
Wniosek
Aby usprawnić patent należy po wyłączeniu cewki wpuścić w część obiegu od strony klapki jakieś powietrze.
Poprawki.
Nie mając tymczasem lepszego pomysłu nakłułem wąż od strony klapki grubą igłą.
Efekt
Po wciśnięciu obiegu wewnętrznego pomimo małej nieszczelności układu (nakłucie igłą) klapka zmienia pozycję. Obieg działa. Po wyłączeniu klapka w wolnym tempie (ok 15 - 30s) opada. Teoretycznie wszystko super. Prawie genialnie.
Niestety wraz ze zmianą temperatury otoczenia , zmieniają się właściwości gumowego węża. Wraz ze wzrostem temperatury , zrobiona dziurka zmniejsza się i nie wpuszcza "lewego powietrza" co powoduje że obieg w-y jest cały czas aktywny. Również ułożenie - zagięcie węża może mieć na to wpływ.
No to dobrnęliście do końca moich pomysłów.
Teraz pytanie do was.
Co wykombinować , aby dopływ "lewego" powietrza był kontrolowany?
Ja myślę , że od strony klapki obiegu należy założyć trójnik. Na dodatkowym króćcu trójnika założyć wąż i zacisnąć dowolnym zaciskiem mechanicznym aż do ustawienia żądanej średnicy dla wlotu powietrza. Albo drugą cewkę , która jest otwarta bez napięcia, czyli przeciwnie do tej już założonej. Podłączając je razem uzyskał bym żądany efekt.
Bo przy włączeniu z jednej strony cewka pozwala zassać podciśnieniu , natomiast druga zamyka nieszczelności. Po wyłączeniu podciśnienie zostaje zamknięte , natomiast druga cewka wpuszcza powietrze które pozwoli opaść klapce obiegu wewnętrznego.
Jednak w tym wszystkim chodzi mi o wasze pomysły , lub sugestie.
Gdyby się ktoś chciał pośmiać z patentu , to niech napisze , zrobię fotke.