Perypetii ciąg dalszy Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
W dniu dzisiejszym gdy chciałem uruchomić silnik po 3 dniach garażowania znowu gdy Convers się uruchomił dostałem komunikat " silnik usterka " i szary trójkącik, a po chwili " immobiliser aktywny" i książeczka. Rozrusznik oczywiście nie zadziałał. Z tego co zauważyłem to cały czas świeciła się kontrolka od ESP /na konsoli przycisk się nie podświetlał /. Auto wstawiałem do garażu po zrobieniu 100 km bez objawów komplikacji.
W teście zegarów zauważyłem że jest wskazanie o temp silnika -60 C, dalej wyświetlają sie błędy
C40168 i
160782.
Dodatkowo , choć nie wiem czy to ma związek w komputerze średnie spalanie pokazuje --- i dystans do pustego baku też ---. Wydaje mi się że wcześniej tak nie było. Może to brak połączenia z komputerem - wiązka główna ?
Nie wiem czy to ważne , ale pierwszy raz takie komunikaty dostałem dwa, lub trzy dni po tym jak zmieniałem tarcze i klocki. Może to ma związek z ESP , jakiś czujnik, czy coś.
Myślę że to jakiś problem elektryczny, nie ma to związku z układem paliwowym, bo przecież rozrusznik by wystartował, później ewentualnie sprężynka itd.
Poczytałem sporo tematów i jak hipochondryk już się czuje , bo może Mondkowi doskwierać każda choroba, zawsze coś można dopasować.
Pytam na forum , bo może ktoś miał bardzo podobny przypadek. Do mechaniora trzeba będzie trupa zaciągnąć / na szczęście bardzo blisko / ale nie chcę żeby wymieniał części na zasadzie , a nuż się utrafi.
Dołączam fotki.
Może warto mój temat przenieść do działu diesel.