Odp: Amortyzatory padają po ok 15 tys. Czym to jest spowodowane?
@Gosia01 - pisałem już o tym, że miałem osobiście przeboje z amorkami firmy Kayaba. Po kilku miesiącach jeżdżenia padł mi nowy tylny (lewy) amortyzator tej firmy. Z uznaniem reklamacji firma ociągała się, bo (ich argumenty):
1) amortyzatory zamontował nieautoryzowany mechanik,
2) wżery, któe pojawiły się na tłoczysku (wada materiałowa), zdaniem KYB były spowodowane niewłaściwym montażem (trzymanie kombinerkami tłoczyska); jest to bzdura, bo byłem przy montażu amorków (montował je mój znajomy mechanik) i nic takiego nie miało miejsca, nawet wżer wyglądał jak wyłuszczony chrom/nikiel, a nie jak odcisk kleszczyków na tłoczysku amorka. Dopiero pomoc szefa sklepu, gdzie kupiłem amorki i przedstawiciela KYB na Polskę pomogła. Reklamacyjne badanie amorków podobno odbywało się w centrali KYB w Japonii i to tam wymyślili takie bzdury. Reklamację w końcu uznano, ale pod warunkiem, że "odbiorę towar w naturze"- tzn, dali mi nową parę tylnych amortyzatorów zamiast kasy. I tak leżą one w piwnicy i czekają na swoją kolej. Oby te, które mam zamontowane (też KYB), służyły w aucie jak najdłużej.
P.S. Swoją drogą też słyszałem, że amory Bilstein są dobre. Chociaż, gdy kupiłem auto (z przebiegiem 56 tys. km), oryginalne (fabrycznie zamontowane w aucie) amortyzatory Motorcraft były w dobrym stanie i jeszcze dośc długo na nich pojeździłem. Może warto przekonac się do oryginalnych części forda?
Ostatnio edytowane przez michalpodroznik ; 20-05-2013 o 19:47
|