Temat trochę już stary, ale odświeżę, bo mam problem dość podobny, ale trochę inny.
Otóż jakiś czas temu w czasie jazdy zapalała mi się kontrolka ładowania akumulatora, która po jakimś czasie sama gasła (ok. kilkadziesiąt sekund, czasami szybciej). Zazwyczaj działo się to po zapaleniu samochodu po przejechaniu jakiegoś krótkiego dystansu. Potem już się nie zapalała.
Jeden mechanik sprawdził pobieżnie alternator, ładowanie było w porządku więc zalecił jeździć, aż zacznie się świecić na stałe
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Pojechałem też to elektryka, który specjalizuje się alternatorach. Rozebrał go i jedyna rzecz, która mu się nie spodobała to jedna dioda. Wymienił prostownik. Pomogło na jakieś trzy tygodnie. No i problem znowu zaczyna się pojawiać.
Najgorsze jest to, że tak jak pisałem, dioda zapala się na chwilę, a alternator ma wszystkie parametry w porządku. kiedy zapala się dioda, nie zaobserwowałem żadnych innych objawów w samochodzie.
Czy ktoś miał może taki problem?
jeśli to ważne, to silnik 1,6 TDCi, przebieg ok. 150 tys.