Temat: [Mondeo 2000-2007] nie działa klimatyzacja, nie chłodzi.
View Single Post
Stary 01-06-2013, 18:01   #93
hardtmuth
ford::average
 
Imię: Leszek
Zarejestrowany: 10-07-2012
Skąd: Gdańsk
Model: Mondeo MK3
Silnik: TDCi 2.0 115KM
Rocznik: 2006
Postów: 70
Domyślnie Odp: nie działa klimatyzacja, nie chłodzi.

Opiszę też swoją przygodę z klimatyzacją (raczej wentylatorem chłodnicy) może komuś się przyda.

Pojechałem na nabicie klimatyzacji, po nabiciu wezwał mnie serwisant z info, że mam za duże ciśnienie w klimatyzacji i wyłącza się sprężarka z tego powodu. Okazało się, że wentylator chłodnicy kompletnie nie pracuje. Niestety, nie wiedziałem, że klimatyzacja włącza wentylator Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Przez ostatnie 1,5 - 2 lata miałem dziwne objawy stojąc w korku - dziwny dźwięk ze sprężarki + parowanie szyb i ciepłe powietrze - to był znak, że sprężarka się wyłączyła od zbyt wysokiego ciśnienia. Raz też stojąc w korku ponad 2h w super upale, zagrzał mi się samochód. Poza tym brak chłodzenia przez wentylator nie dokuczał mi za bardzo, więc się tym nie interesowałem. Człowiek się uczy cały czas. Rozpocząłem wgłębienia się w forum, po spędzeniu 6 h zrobiłem taki skompresowany spis zasad, porad, działania wentylatora. Prawie nic nie jest tutaj mojego autorstwa. Nie przypisuję nic sobie, to zasługa ludzi z forum. Sam ewentualnie zredagowałem całość, by było bardziej sprawne. Poniżej link do wygenerowanego pdfa:

klimayzacja-wentylator-przemyslenia-z-forum.pdf

Gdyby plik był kiedyś niedostępny piszcie, a gdzieś go wrzucę.

Niestety większość problemów jaki ludzie mają z MK3 to upalony rezystor, a tego u mnie nie ma już (produkcja - 06.2006).

Z góry sorry za jakość zdjęć, ale lustra nie biorę do garażu...

1. Poszukiwanie usterki rozpocząłem od sprawdzenia wszystkich bezpieczników, które zostały opisane w powyższym pdfie. Wszystkie były sprawne.

2. Odpiąłem wtyczkę od wentylatora (dokładniej od modułu sterującego wentylatorem, zamontowanego na korpusie wentylatora). Zmierzyłem napięcie na wtyczce idącej od samochodu, na dwóch dużych stykach występowało 12 V po zapaleniu silnika, nie pamiętam, czy po zgaszeniu też było (raczej powinno być).
3. Po włączeniu klimatyzacji (zapalony silnik) pomiędzy masą a małym stykiem sterującym pracą wentylatora jedynie 0,45 V miernik pokazał, po wyłączeniu klimatyzacji, również to samo. Z tego wynika, że miernikiem za dużo nie zmierzymy. Przydałby się oscyloskop, a że go nie miałem, to rozpocząłem dalsze poszukiwania.

4. Wymontowałem cały wentylator. W celu demontażu, należy odkręcić dwie nakrętki w górnej części korpusu wentylatora (należy uważać, by nie zgubić całego mocowania, bo lubi ono wypaść z chłodnicy gdzieś na podłogę). Dodatkowo mamy do przecięcia 3 opaski zaciskowe (z czego 1 jest dostępna jedynie od dołu samochodu). Jedna trzyma kabel zasilająco-sterujący do wentylatora, druga trzyma przewód chłodniczy, biegnący do pojemnika wyrównawczego, a trzeci (na dole) - nie pamiętam co trzymał.

5. Demontaż całości niestety jest bardzo niewdzięczny, ale po około 40-50 minutach udało się całość wyjąć. WENTYLATOR WYJMOWAŁEM DO GÓRY! (w dół się poddałem, nie szło zbyt dobrze bez podnoszenia) Należy uważać, by nie uszkodzić dopływu gorącej wody do chłodnicy od termostatu dużego z lewej strony samochodu (przy accu). Całe przyłącze wygląda dość słabo, a przy wyciąganiu wentylatora ucho mocujące wentylator (to gdzie śruba była) właśnie zahacza o ten dopływ wody. Ciężko sobie przypomnieć, którą stroną ostatecznie wyciągnąłem cały wentylator (skoro trwało to tyle czasu), ale wydaje mi się, że ostatecznie najpierw udało mi się wyjąć stronę bliższą sprężarce klimy (prawa strona auta). Najbardziej przeszkadzają sztywne przewody wysokiego ciśnienia od klimatyzacji i właśnie dopływ wody. Uważajcie też na klapki, żeby ich nie połamać (szczególnie przy zakładaniu całości).

6. Po wyjęciu wentylatora, odłączyłem wtyczkę z modułu elektronicznego sterowania wentylatorem i podłączyłem całość na krótko (weźcie lepiej grubsze przewody, bo 1,5 mm2 mogą się szybko zagrzać) do akumulatora. Wentylator ruszył, lecz wydawał bardzo nieciekawe dźwięki. Rzęził po prostu. Kolejna próba, podłączenie wentylatora przez moduł i do samochodu + włączona klima = nawet nie drgnął. Problem nadal nierozwiązany, nie wiadomo co jest uszkodzone.

7. Zdemontowałem puszkę z elektronicznym modułem sterującym, przykręcony na 1 wkręta (krzyżowy), w środku całość czysta i pachnąca, za dużo sprawdzić się nie da, bo płytki górnej nie udało mi się ściągnąć, gdyż jest chyba przylutowana bezpośrednio do dolnej części elektroniki i do złączy. Masa przechodziła przez płytkę, brak upaleń. Moduł wygląda optycznie na OK. Zamknąłem z powrotem obudowę.

8. Zdemontowałem wentylator z osi silnika (płaski klucz coś kolo 8-10) oraz zdemontowałem silnik z korpusu (3 śruby na klucz płaski). Silnik jest zamknięty poprzez zakutą obudowę, należy około 6 punktów zgnieść z powrotem, by można było osłonę komutatora ściągnąć. Przydają się dwie osoby i robić to na spokojnie, by nie uszkodzić mocowań. Ostatecznie ściągamy obudowę i naszym oczom pokazuje się komutator.

9. Większość przypadków nieprawidłowej pracy wentylatora wynikała ze skończonych szczotek, ale czytałem o tym przeważnie w samochodach z potężnymi przebiegami (ponad 200 kkm, a sam mam poniżej 50 kkm, więc nie podejrzewałem, żeby to było to). U mnie niestety, to nie było problemem, bo szczotki na oko miały jakieś 20 mm długości, albo i więcej. Widać to na zdjęciu. Tu już po zdjęciu szczotek z osi silnika (wystarczy pociągnąć i schodzą z silnika).

Szczotki silnika:
http://oi40.tinypic.com/2r3uydc.jpg

10. Problemem były same styki komutatora od uzwojeń.

Styki komutatora:
http://oi43.tinypic.com/2qi6w6c.jpg

Wydawać, by się mogło, że są one ostro starte, tak nie było. Zrobił się węglowy rant, dodatkowo między stykami było pełno syfu z szczotek (pył). Może doszło do zwarć pomiędzy stykami i silnik miał problemy z rozruchem na niepełnych obrotach (bieg I)? Delikatną szczotką druciana wyczyściłem styki, włącznie z przerwami, jak widać to poniżej:

Styki po czyszczeniu:
http://oi42.tinypic.com/mbthdz.jpg

11. Po wyczyszczeniu styków, nałożyłem jeszcze w podparcie osi trochę tawotu, ale ilość wielkości ziarna grochu. Mam nadzieje, że nie pogorszy to, a polepszy, bo sam wirnik nie chciał się bez tego lekko kręcić. Złożyłem obudowę bez zakuwania całości i podłączyłem pod accu. Silnik lekko wstał, bez oporów i hałasu.

12. Podłączyłem silnik przez moduł i włączyłem klimę - silnik ruszył i cicho się kręcił.

13. Całość zakułem z powrotem, użyłem jakiegoś przecinaka / wkrętaka i młotek, żeby rozbić mocowanie.

14. Resztę elementów skręciłem, otrzymując cały blok chłodzenia. Niestety założenie było bardziej kłopotliwe. Zajęło mi ponad godzinę i przyznam się, że prawie się poddałem (skoro jeździłem jakieś 1,5 roku bez chłodzenia to kilka dni różnicy nie zrobi;] ). Ostatecznie rurę od IC do EGR zdemontowałem i wymontowałem moduł elektroniczny sterujący wentylatorem (bo haczył od akumulator) i tym sposobem udało mi się wepchnąć cały wentylator na chłodnicę silnika. Moduł sterujący udało się z pod samochodu zamontować na wentylator, nawet wkrętak się mieści, podłączyłem okablowanie, założyłem nowe opaski i odpaliłem klimę - wentylator CHODZI.

15. Naprawa udana Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Klima póki co pięknie chłodzi i nie wyłącza się. Szyby nie parują w korku przy temperaturze na zewn. ponad 25 stopni.

Ostatnio edytowane przez hardtmuth ; 04-05-2014 o 20:29
hardtmuth jest offline   Odpowiedź z Cytatem